poniedziałek, 27 maja 2013

błysk w oku


powracam teraz
nie wiem na ile,
z blaskiem. 


nieodwracalny, 
energetyczny, 
pełen barwy, 
historii, 
kolorytu, 
mieszanych nadziei, 
słów, 
pracy nad sobą, 
lubianego rozwoju.
dający powab, 
subtelność, 
wiarę,
niepowtarzalność,
istnienie


zauważalny przeze mnie, dla Ciebie i dla mnie
mój blask w oku

lubię Cię w blasku

czwartek, 13 grudnia 2012

pies i człowiek

pies który patrzy
młody człowiek, 
który szuka

pies popatrzył na mnie marnym spojrzeniem, szczekać?, nie szczekać?, mam siłę, właściwie po co?, nic mi nie zrobi, 
patrzył aż spuścił głowę w bezradności.
chłopiec stał tuż obok, ukłonił się nisko, pobłażliwie, mówiąc coś pod nosem grzebał patykiem w ziemi

stali tak w swoim ruchu
zobojętniali, spragnieni ciepłego słowa, czułości, głasku

co ich łączy
 ....

nuda,
brak akceptacji,
marzenia o,
wspomnienie,
pragnienie,
potrzeby
których nie znają
nie wiedzą,
tylko kawałek przestrzeni
jak dom na którym spotykają
dobre słowo,
reakcję,
przestrzeń w której ktoś zobaczy
ich istnienie

 


warszawska stara praga

spotkałam grupę tych chłopców jak próbowali poradzić sobie z przewiezieniem starej pralki mającej iść na złom. trud związany z przewózką przyniesie im profity w wysokości paru złotych a wspomnienie tego dnia na długo uwieczni się w ich umyśle.
tak radzą sobie dzieci warszawskiej pragi, pozostawione sobie samym, 
na kogo mogą liczyć.., gdzie szukać wsparcia.., słowa którego być może nie znają..

już za rogiem czai się wielki świat,
jak się w nim odnajdą

wielki świat młodych chłopców
...




środa, 12 grudnia 2012

stand by me


dawno nic mną tak nie poruszyło a raczej moją wrażliwością jak ten utwór, pełen miłości, harmonii, spokoju i siły w człowieku, bo tylko w grupie siła i wspólnym tworzeniu czegoś co wypełnia serce i przenosi dusze w odległe zakątki świata...

poniedziałek, 22 października 2012

między blokami

spotykają mnie między blokami
opasani wstęgą żalu,
niezgody,
nie sprawiedliwości,
wszystkiego tego na
nie, nie, nie

pytają o działanie
prezent, który wybawi
ich od napotkanego zła

nie znam odpowiedzi
jedynie wskazuje im
wielorakość wyboru
konsekwencje czynu,


dziękując odchodzą w milczeniu
i tak zrobią swoje

17 minut do wyjścia

rozwala mnie od środka,
moje ciało krzyczy i nic nie jest w stanie
usłyszeć tego krzyku.
rozpad postępuje z wolna,
część po części z małymi prześwitami nadziei
na lepsze jutro
na lepsze teraz,
na lepsze nic.
nie możność porozumienia,
kłębki zubożałej komunikacji,
bycie sam na sam.
17 minut do wyjścia przyciąganie/odpychanie
właściwie czemu,
po co i dlaczego..
trwanie i mijanie,
przechodnie całkiem inni, nieznani, nieśmiali
15 minut do wyjścia przypadkiem utwór AMY
o najsmutniejszej dziewczynie na świecie
na szczęście nie o mnie,
lecz nie bez celu
mroczne sekrety...
13 minut do wyjścia nie mogę żyć bez harmonii
bez struktury, celu, celowości,
nie umiem zbyt płytko
pochopnie, pobieżnie.
12 minut do wyjścia nic nie planuje, nie przewiduje
życie i tak robi swoje
11 minut do wyjścia
dzieląc sobą
pokonując strach i obawy,
każdy potrzebuje zmian