człowiek jest tak skonstruowany, iż wciąż i na nowo musi coś lub kogoś żegnać. trudny to czas, kiedy łza kręci w oku a serce ściska jak oszalałe niczym w pierwszej fazie zakochania.
było miło, dwa słowa mające tak wiele znaczeń...
przełom roku to dla mnie czas konfrontacji, poszukiwania siebie, czas w którym się zatrzymuje, przyglądam, rozumuje, czuje. czas, który mówi, że po każdej zimie nadchodzi wiosna a po każdym smutku radość. czas przemiany, zmiany, odmiany. mój czas, oby wieczny...
minął stary
zostawił w sercu
ślady
rysy
mapy życia
czarno białe fotografie
bez pukania
przyszedł Nowy
nie pytając
wtargnął
bosy
czysty
nienaruszony
dziś nie widzę
nie wiem nic
trzeba mieć
czas na niewiedzę
a jutro
jutro
wstaje Nowy dzień
myśli możliwości
NORMALNEGO 2011
I NIECHAJ SIĘ DARZY JAK MOŻE
ZDROWIE !!
DO MIŁEGO ZA ROK :-)
zapełniły się stoki, małe ludki pędzące przed siebie nie zważają na nic uwagi, pędzą bez strachu z beztroską radością. takie małe ludki- troliki (nazywam tak dzieci między 4 a 7 rokiem życia) zajechały mi drogę 25 stycznia 2009. trole załatwiły mi nogę i niemożność jakiejkolwiek aktywności fizycznej na trzy lata, bowiem dopiero za rok będę mogła znów poczuć wiatr we włosach pozostawiając swój ślad w górskich bezdrożach czy stokach narciarskich...
braki kompensuje jazdą kolejką linową na górę i cieszę się z faktu, że kolejne ważne dla mnie Istoty uczą się jeździć.
zawsze staram się dostrzegać te dobrą stronę życia.
za rok wyruszymy już razem...
za rok...