dni Bochni mojego rodzinnego miasta zostały polane bryzą świeżości, niebanalności i swoistego piękna ceramiką tworzoną przez naszą jedyną Madzię. Kawałek bocheńskiej przestrzeni na której przez dwa dni zaistniało stoisko "mimo designu" było punktem spotkań miłej przyjaznej atmosfery oraz przejawem podziwu i szacunku dla pracy naszej duszki artystycznej.
"świeżutkie anioły, michy, kafle i zawieszki - prosto z pieca, jeszcze ciepłe"
polecam i zapraszam na bloga Magdaleny- zawsze świeże pyszne wypieki :)
http://mimode.blogspot.com/
Cud!!!
OdpowiedzUsuńKamikllo piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńdziękuję za to i za obecność :)