niedziela, 4 lipca 2010

prezydent


zgoda wygrała i niechaj nas nie zrujnuje
ja się cieszę
Komorowski prezydentem !!!

Bratoszewski do Komorowskiego; "czujność jeszcze trwa, dlatego Polacy chcą zgody i równości, daj ci Boże na drogę"

zgoda buduje, bo Polska jest najważniejsza
...

niedziela wyborcza pokaże nam dokąd pójdziemy...
każdy w swoją stronę...

środa, 30 czerwca 2010

wtorek, 29 czerwca 2010

widziałam




widziałam ją dwa może trzy razy.
zgarbiona nietuzinkowa postać
z przyjaznym spojrzeniem,
oczyma głęboko osadzonymi w próżni świata

widziałam pomarszczone czoło
wypisane na nim miłości
straty, żale z którymi
boryka się ponad 90 może 100 lat

widziałam radość i mimowolną
chęć dalszego życia

ostatni raz na wiecu przedwyborczym
była jak z innej epoki.
co myśli jak czuje,
jakie obrazy migocą w jej umyśle?

pytania pozostawione bez odpowiedzi
jak te z dzisiejszej nocy
mglistego poranka
gdy kolejny raz
nie wiedziałam co z Tobą zrobić

niedziela, 27 czerwca 2010

a teraz


a teraz będą
proste klasyczne śniadania do łóżka.
przypomnijmy sobie jak to było..
zniesmaczona,
bez pamięci,
wzgardzona,
półprzytomna leżałaś
gdy otulałem Twoją twarz.
podczas nowu,
pełni
w niepełni świadomy swych sił
bark przytłaczał mój świat
...
dystans,
chłód zdawał się trwać i być
nieodłączną częścią wspólnego bytu
...
mówiłaś, że
lubisz mnie czytać,
bo
piszę o Tobie odnajdując w pisanym słowie
siebie
myślałaś, że
mamy podobnie,
bo
uczucia i emocje
nie znały granic
a ja
wstydziłem się,
że
się wstydzę
i jak mam Ci o wszystkim powiedzieć
...

wtorek, 22 czerwca 2010

gwiazdy na dniach bochni






gwiazdorska obsada zagościła na dechach bocheńskiej estrady.
sercem i duchem słuchałam naszych chłopaków z kapeli chee-psy bochnia oraz starego dobrego bigcyca. niedzielny wieczór pełen deszczu i garstki bochniaków przywitał ostatnią z gwiazd Justynę Steczkowską. przy skandalicznym nawoływaniu "pokaż d..." przerywając koncert poprosiła grzecznie ochronę o usunięcie nawoływaczy do lubieżnego czynu, po czym została obrzucona jajkami, na szczęście żadne nie dotarło na "podium sceny". wstyd, żenada, hańba, bocheńska wiocha ? czy naturalny, świadomy bunt ludzi potrzebujący uwagi i "otulenia" aniżeli strojenia kiecek, gwiazdorstwa poprzez, które może prowokować takie instynktownie ludzkie zachowania... owszem prosta sprawa, nie można się zachowywać jak garstka z bocheńskiego tłumu, ale czy można świadomie prowokować i szczycić gwiazdorstwem?
na szczęście nie mnie to oceniać...

niedziela, 20 czerwca 2010

dni bochni






dni Bochni mojego rodzinnego miasta zostały polane bryzą świeżości, niebanalności i swoistego piękna ceramiką tworzoną przez naszą jedyną Madzię. Kawałek bocheńskiej przestrzeni na której przez dwa dni zaistniało stoisko "mimo designu" było punktem spotkań miłej przyjaznej atmosfery oraz przejawem podziwu i szacunku dla pracy naszej duszki artystycznej.
"świeżutkie anioły, michy, kafle i zawieszki - prosto z pieca, jeszcze ciepłe"
polecam i zapraszam na bloga Magdaleny- zawsze świeże pyszne wypieki :)

http://mimode.blogspot.com/