nadeszła wiosna, chwilowo pokazała swe oblicze i zamilkła
jak Ci, którzy odeszli do czystej krainy lub jak kto woli nieba.
trudno pojąć i pogodzić się z odejściem młodych ludzi,
trudno tym bardziej jeżeli znaliśmy ich osobiście lub byli bliskimi naszych Przyjaciół...
minęło 5 lat odkąd pożegnałam swoją Przyjaciółkę,
Kaha lubiła marchewki a jej uśmiech i energia pozwalała odczuć wszechogarniającą radość, młodość, miłość do siebie i świata miała 26 lat...
zawsze już będę odczuwać pustkę i tęsknotę za głosem i jej sercem na dłoni.
jakieś niedorzeczne i absurdalne zginąć w dniu swoich 29tych urodzin jak brat mojej przyjaciółki. serce się kraje jeśli na trumnie widnieje napis- ur 12.03 zm 12.03...
na wieńcu pożegnalnym zobaczyłam napis;
Sebastian kto teraz będzie...
Daria społecznie zaangażowana aktywistka na rzecz emancypacji kobiet nieheteroseksulanych w wieku 38 lat przegrała walkę z rakiem.
pozostanie w pamięci jako osoba serdeczna, otwarta, pełna ciepła, zawsze chętna do pomocy.
trudno cokolwiek powiedzieć, można zamknąć oczy i słuchać, może wiatr podpowie dlaczego?
myślę, że ważne jest by nie unikać tematów śmierci, dotyka każdego z nas i tylko jej możemy być pewni...
odkąd pisze tego posta co jakiś czas czuje zimny powiew wokół, nie boje się wiem, że dobre duchy są i zawsze będą mnie, nas chronić...
amen
"Jedynym człowiekiem, który zachowywał się rozsądnie był mój krawiec. Za każdym razem, gdy mnie widział, zdejmował miarę, podczas gdy inni podchodzili do mnie stale ze starymi miarkami mając nadzieję, że wciąż do nich pasuję". Bernard Show
czwartek, 17 marca 2011
poniedziałek, 7 marca 2011
koniec
dziwnie tak... dziś się dowiedziałam, że moja noga potrzebuje odpoczynku. w rezultacie oznacza to koniec rehabilitacji a co za tym idzie codziennej jazdy do gabinetu rehabilitacji, który od ponad 1,5 roku stał się moim drugim domem.
pomimo bólu kolana trzeba będzie zacząć normalnie z nim funkcjonować. wrócić do porządku dziennego i zapomnieć o dziennych trzygodzinnych ćwiczeniach. na szczęście dostałam pozwolenie na jazdę na rowerze i pływanie, reszta z moich sportowych pragnień jeszcze musi zaczekać na spełnienie, ech życie...
wszystko po coś :)
wracam do pracy i stałego rytmu zajęć po za nią, zaczyna się nowy etap a noga sama będzie wiedziała kiedy ma przestać boleć
pomimo bólu kolana trzeba będzie zacząć normalnie z nim funkcjonować. wrócić do porządku dziennego i zapomnieć o dziennych trzygodzinnych ćwiczeniach. na szczęście dostałam pozwolenie na jazdę na rowerze i pływanie, reszta z moich sportowych pragnień jeszcze musi zaczekać na spełnienie, ech życie...
wszystko po coś :)
wracam do pracy i stałego rytmu zajęć po za nią, zaczyna się nowy etap a noga sama będzie wiedziała kiedy ma przestać boleć
niedziela, 6 marca 2011
uczucie
zdarzają się takie momenty, kiedy odczuwamy pustkę.
wiemy przecież jacy jesteśmy mądrzy, piękni, zaradni.
jak ze wszystkim sobie radzimy, co z tego mamy,
jakie ponosimy zyski i straty.
wiemy, na co Nas stać.
mamy świadomość swej miłości, którą dajemy i rozsiewamy wokół.
a mimo to czasem
czujemy pustkę.
zjawia się znikąd, niesiona wiatrem.
nie mamy siły by walczyć ze sobą-
oddajemy się wtedy nastojowi chwili, konfrontujemy to co w nas.
przychodzi ukojenie i ten moment, który sprawia, że mamy nadzieje
iż zjawi się człowiek,
który pomoże
unieść ciężar naszych spraw
wiemy przecież jacy jesteśmy mądrzy, piękni, zaradni.
jak ze wszystkim sobie radzimy, co z tego mamy,
jakie ponosimy zyski i straty.
wiemy, na co Nas stać.
mamy świadomość swej miłości, którą dajemy i rozsiewamy wokół.
a mimo to czasem
czujemy pustkę.
zjawia się znikąd, niesiona wiatrem.
nie mamy siły by walczyć ze sobą-
oddajemy się wtedy nastojowi chwili, konfrontujemy to co w nas.
przychodzi ukojenie i ten moment, który sprawia, że mamy nadzieje
iż zjawi się człowiek,
który pomoże
unieść ciężar naszych spraw
piątek, 4 marca 2011
wiem
wiem, jesteś niedaleko
moje myśli krążą
wokół wyobrażeń
twój cień
z moja dzikością
podążają za słońcem
idziemy
teraz już tylko
razem
moje myśli krążą
wokół wyobrażeń
twój cień
z moja dzikością
podążają za słońcem
idziemy
teraz już tylko
razem
dla Ka ...
potrafiła zawierzyć słowom
choć cały świat obrócił się przeciw.
widziała krople nadziei
na próżno było jej szukać tamtego lata
i w słońcu listopadowej zimy.
na krawędzi jest tyle możliwości.
jeden ruch decydował
czy być, czy nie móc żyć.
oprócz ciśnienia życia
bezradność królowała w gwiazdach.
nawet niewidoczne dla oczu
zabłysły na nowo
uchylając nieba.
idzie nowe
lepszy etap życia
Ka dla Ciebie, byś pamiętała o swojej sile i mocy...
choć cały świat obrócił się przeciw.
widziała krople nadziei
na próżno było jej szukać tamtego lata
i w słońcu listopadowej zimy.
na krawędzi jest tyle możliwości.
jeden ruch decydował
czy być, czy nie móc żyć.
oprócz ciśnienia życia
bezradność królowała w gwiazdach.
nawet niewidoczne dla oczu
zabłysły na nowo
uchylając nieba.
idzie nowe
lepszy etap życia
Ka dla Ciebie, byś pamiętała o swojej sile i mocy...
czwartek, 3 marca 2011
Iza i Ja
Pani Irena...
nie lubię takich informacji, które piękny dzień zamieniają w smutek i nostalgię.
najgorsze uczucie jakie nosi człowiek to bezradność.
w wieku 98 lat zmarła dziś Irena Kwiatkowska
nie muszę przybliżać jej profilu...
powiem tylko, że była dla mnie tą jedyną o której chciałam z naiwnością dziecka usłyszeć, że umarła ostatnia...
najgorsze uczucie jakie nosi człowiek to bezradność.
w wieku 98 lat zmarła dziś Irena Kwiatkowska
nie muszę przybliżać jej profilu...
powiem tylko, że była dla mnie tą jedyną o której chciałam z naiwnością dziecka usłyszeć, że umarła ostatnia...
Subskrybuj:
Posty (Atom)