



Przyjechały..
moje małe miłości, piękne jak zboża łan.
widzę w nich siebie, siedzących na drzewie, grających w piłkę
patrzących i szukających coraz to lepszych, nowych przygód.
śmieją się kwiląc, cieszą ze zwycięstw,
uczą smaku porażek,
nowych słów, znaczeń.
mamy sekrety, magiczne słowa i tylko nasze
jedno jedyne
wiem - ( NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ).
słucham , podziwiam, słyszę
patrzę, widzę, dostrzegam.
tak wiele się z nimi uczę…
swobodny ich umysł jest wolny i świadomy siebie
nieograniczony grami umysłu zniewolonego szumem zdarzeń,
wszystko jest przejrzysto wolne i czyste,
jak w próżni do której biegnę każdego dnia…
moje małe wielkie miłości…,
tak bosko być ciocią,
po prostu Kamillą

dzis nie ujawnie tej pięknej kobiety w całosci,
za równe 6 miesięcy dzięki niej urodzę się po raz 32,
ma 59 lat, super kondycje, extra formę,
młodego ducha, figure ..
i kocha mnie bezinteresowną miłoscią
czego chcieć więcej
...
dzieki mam :)

zamiesciłam zdjęcie na facebooku
Ania dodała piękny opis
"To było tak: w ciemności nocy
Z gałązki wylazł żywy pączek.
Rozklejał się, ptakami kwiląc;
O świcie - westchnął. To był początek".
(Tuwim)
kandydat z wąsem..
Komorowski wynikiem 68 do 31% wygrał prawybory PO z Radkiem Sikorskim.
mamy nowego prezydenta?
za 270 dni wszystko będzie jasne..
wróciła do pustego domu.
zieleń, biel, żółć, błękit,
lampy z żarówkami,
stół, krzesła, 4 regały..
ten dom nie był pusty
ale…
kiedy się wchodzi ściąga buty, zdejmuje płaszcz
i nie ma osoby, którą się kocha, bo pociąg wraz z nią odjechał 4 godziny wcześniej..
co pozostaje?
...
rozrzucone płyty, wypalone knoty
książki, gazety, sterty łez.
porządkowanie przestrzeni,
zajmowanie sobą półek,
rozrzucone słowa,
niechlujne wyzwiska,
cisza w telefonie,
ulga, żal..
co potem?
zakupy, spacer, papieros
pierwsze pożegnanie
a…
w przestrzeni
droga krzyżowa ulicami miast.
dobiega mnie nawoływanie,
śpiewanie wiernych,
boleść, krzyk duszy,
pustka serca…
niebawem…
swoiste alleluja...