niedziela, 28 marca 2010

AL






Przyjechały..
moje małe miłości, piękne jak zboża łan.
widzę w nich siebie, siedzących na drzewie, grających w piłkę
patrzących i szukających coraz to lepszych, nowych przygód.
śmieją się kwiląc, cieszą ze zwycięstw,
uczą smaku porażek,
nowych słów, znaczeń.
mamy sekrety, magiczne słowa i tylko nasze
jedno jedyne
wiem - ( NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ).
słucham , podziwiam, słyszę
patrzę, widzę, dostrzegam.
tak wiele się z nimi uczę…
swobodny ich umysł jest wolny i świadomy siebie
nieograniczony grami umysłu zniewolonego szumem zdarzeń,
wszystko jest przejrzysto wolne i czyste,
jak w próżni do której biegnę każdego dnia…

moje małe wielkie miłości…,
tak bosko być ciocią,
po prostu Kamillą

2 komentarze: